Antula o sporcie i nie tylko. citius altius fortius ...na sportowo zioom
Antoni Materna

Utwórz swoją wizytówkę

handball

środa, 20 stycznia 2010


Nasza wspaniała drużyna pokonała dziś kolejnego mocnego rywala w drodze po podium Mistrzostw Europy w piłce ręcznej.


Brawo Polacy, brawo nasi piłkarze... oczywiście ręczni. Szczególne brawa należą się Tomkowi Rosińskiemu, który wszedł za Bartłomieja Jaszkę przy stanie 4:8 i zrobiło się po chwili 8:9. Moim skromnym zdaniem ta zmiana miała miejsce dosyć późno, bo po ok. 15 minutach gry. Do tego momentu ofensywa biało-czerwonych kompletnie się nie kleiła. Popularny Rosa swoją postawą odmienił nasze poczynania w ataku. Przez większą część spotkania grał ze stuprocentową skutecznością i dokładnie dogrywał piłkę kolegom. Jaszka zrehabilitował się w końcówce mądrą grą i wejściami pod faul, które łamały zegar przy korzystnym dla nas wyniku. Nie będę się rozpisywał o Sławomirze Szmalu bo na jego temat w pochlebstwach będą się jutro prześcigać gazety. Wspomnę tylko, że nasz bramkarz popisał się ok 50-procentową skutecznością w obronie rzutów rywali co jest wynikiem z najwyższej światowej półki. Cenne były dobre wejścia braci Jureckich i Karola Bieleckiego.To właśnie na tym ostatnim najbardziej skoncentrowała się szwedzka defensywa. Dużo dały nam  także dwie bramki Patryka Kuchczyńskiego, które chociaż na chwilę ułatwiły grę przez środek. Naszej obrony opisywać nie trzeba - wynik mówi sam za siebie. Jutro na deser "zjadamy" Słoweńców i spokojnie czekamy na drugą rundę.

Dziś Polska - Szwecja 27:24
środa, 06 stycznia 2010


19 stycznia 2010 Polacy rozpoczną meczem z Niemcami swój występ w ME w handballu. Wiadomo już, że na pewno zabraknie Pawła Piwko. Pod znakiem zapytania stoi również występ Marcina - starszego z braci Lijewskich. Powinien on jednak dojść do siebie po zabiegu usunięcia migdałków i raczej wystąpi w turnieju. Nieoczekiwanie informację o powołaniu dostał za to przebywający na Teneryfie Mariusz Jurasik. Myślę jednak, że złoto ME zastąpi spokojnie przerwanie nawet "urlopu marzeń". Formę Polaków może nam przybliżyć rozpoczynający się jutro towarzyski turniej w austriackim Wiener Neustadt. Trzymam kciuki będąc jednak spokojnym o dyspozycję Polaków. Trener Wenta bez wątpienia "piekarzem" nie jest i zawodnicy powinni trafić z formą w odpowiedni okres czasu.