Antula o sporcie i nie tylko. citius altius fortius ...na sportowo zioom
Antoni Materna

Utwórz swoją wizytówkę

football amerykański

środa, 09 września 2009


W jednym z najlepszych i najbardziej zaciętych spotkań w historii PLFA Devils Wrocław pokonali zespół Warsaw Eagles. Punkty na wagę złota diametralnie odmieniły sytuację Diabłów.

 

Mecz stał na niesłychanie wysokim poziomie i mógł się podobać widzom. Nie zabrakło niczego, a wynik oscylował wokół remisu przez większą część spotkania. Z wysokiego C zaczęli przyjezdni. Po tzw. field goal, (kopnięcie z gry) Mariusza Kwiecińskiego objęli prowadzenie 3:0. Wynik do przerwy nie uległ już zmianie, a gra obfitowała w popisy formacji obronnych obydwu drużyn. W trzeciej kwarcie celnym kopnięciem z 22 jardów popisał się Krzysztof Wis i było 3:3. Ostatnią odsłonę zdecydowanie lepiej rozpoczęły Orły. Nowy nabytek, czyli pozyskany zaledwie kilka dni wcześniej Willy Sheird grał świetnie. Podawał świetnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę brak zgrania z pozostałymi zawodnikami. Popisał się w końcu świetnym 11-jardowym podaniem po którym touch down zdobył Zbigniew Smyczyński. Przy wyniku 9:3 mieli jeszcze szansę poprawienia dorobku punktowego. Zdecydowali się na tzw. fake field goal, czyli symulację kopnięcia i docelowo próbę wbiegnięcia do end zone z możliwością zdobycia 2 punktów. Manewr ten się jednak nie udał i rezultat nie uległ zmianie. W tym momencie rozpoczął się koncert gry ofensywnej Wrocławian. Szybko udało się podejść pod samo pole punktowe rywali. Akcja rozpoczynała się zaledwie 1 jard przed end zone. Devils na tę niesłychanie ważną akcję zdecydowali się wprowadzić Krzysztofa Wydrowskiego na pozycję rozgrywającego. Młody zawodnik występował przez całe spotkanie jako skrzydłowy, ale w decydującym momencie wziął rozegranie w swoje ręce. Devils zagrali klasyczny QB sneak, a młodego Wrocławianina nie zdołał powstrzymać nawet sam Aki Jones! Było 9:9, a PAT(point after touch down), czyli kopnięcie za 1 punkt pewnie wykonał niezawodny Krzysztof Wis. Zawodnik ten popisał się kilka chwil później kolejnym kopnięciem z gry i podwyższył prowadzenie Diabłów do czterech punktów. Warsaw Eagles nie miało jednak zamiaru łatwo się poddać. Udało się zbliżyć do pola punktowego Wrocławian. Defensywa Devils dała w tym momencie pokaz efektownych zatrzymań. Udało się wykonać dwa sacki, czyli bezpośrednie zatrzymania Qarterbacka zanim ten wykona podanie lub rozpocznie bieg. Po zgubieniu piłki przez graczy drużyny stołecznej stało się jasne, że tego spotkania wrocławskie Diabły już nie przegrają.

 

MVP spotkania został wybrany Wrocławianin Jacek Szuszkiewicz, który pewnie kierował grą swojego zespołu. Jako ciekawostkę należy dodać, że było to pierwsze spotkanie w historii ligi, w którym udało się wykonać aż 3 celne field goale.

 

 Krzysztof Wydrowski, jeden z bohaterów spotkania zapowiada, że Devils czują się mocni i będą walczyć w tym sezonie o najwyższe cele. Podkreślał też, że najbardziej cieszy zwycięstwo w meczu, przed którym byli stawiani na straconej pozycji i nikt w nich nie wierzył. Z tym jednak nie do końca się możemy zgodzić, bo w przedmeczowej zapowiedzi pisaliśmy, że nic jeszcze nie jest stracone i z Warszawą nasi gracze są w stanie powalczyć. Nie mniej jednak większość kibiców uznawała Eagles za zdecydowanych faworytów. Po stylu gry i ostatnim zwycięstwie słowa Krzysztofa brzmią całkiem realnie i obiecująco. Czekamy więc na kolejne zwycięstwa i liczymy na dobrą grę w najbliższych spotkaniach

 

Devils Wrocław – RMF MAXXX Warsaw Eagles 13:9 (0:0, 0:3, 3:0, 10:6)

 

II kwarta
0:3 29-jardowe kopnięcie za trzy punkty Mariusza Kwiecińskiego

III kwarta
3:3 22-jardowe kopnięcie za trzy punkty Krzysztofa Wisa

IV kwarta
3:9 przyłożenie Zbigniewa Smyczyńskiego po 11-jardowym podaniu Williego Sheirda
10:9 przyłożenie Krzysztofa Wydrowskiego po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
13:9 39-jardowe kopnięcie za trzy punkty Krzysztofa Wisa

Antoni Materna

 

 


piątek, 14 sierpnia 2009



The Crew Wrocław i Devils Wrocław zaczynają drugą część sezonu PLFA ’09 już w pierwszy wrześniowy weekend. W sobotę 5.09 Devils podejmą faworyzowanych Warsaw Eagles. Dzień później we Wrocławiu „Crew-niacy” zmierzą się z mocnym zespołem Pomorze Seahawks.

 

 

Oba spotkania zapowiadają się niezwykle ciekawie.

Devils muszą pokonać wyżej notowanych rywali, jeżeli poważnie myślą o wystąpieniu w tegorocznych półfinałach. Po zdecydowanie nie udanym początku sezonu nadeszła najwyższa pora, by wziąć się ostro do roboty. Drużynę do zwycięstw ma poprowadzić sprowadzony przed tegorocznymi rozgrywkami z „Ekipy”  Krzysztof Wydrowski. Miejmy nadzieję, że wciąż młody i utalentowany Quarterback przygotował szczyt formy na najważniejsze spotkania. Wrocławianie wierzą, że ich formacja obronna słynąca ze skutecznej, twardej gry powróci do dawnej świetności. Seweryn Plotan – rzecznik Diabłów zapowiada świetne widowisko i twardą grę swojego zespołu do ostatnich sekund. Siłą Devils ma być dobre przygotowanie fizyczne i brak poważnych zmian personalnych w przerwie wakacyjnej. Jedyną istotną zmianą, a zarazem wzmocnieniem jest pojawienie się nowego trenera-koordynatora. Wydaje się więc, że nasi gracze są w stanie przeciwstawić się wyżej notowanym rywalom dobrym przygotowaniem, zespołowością i agresywną obroną z której niegdyś słynęli. Jedno jest pewne Warszawianom nie można dać się rozpędzić i rozrzucać, bo będzie „po meczu”. Kluczem do zwycięstwa będzie niewątpliwie gra formacji defensywnej i wyeliminowanie błędów w ataku, których wiosną zdarzało się niestety sporo.

 

Mecz odbędzie 5 Września się na głównym stadionie w Brzegu Dolnym o godzinie 15.

 

 

Równie ciekawie zapowiada się niedzielny mecz the Crew. Przyjdzie zmierzyć się im z teamem  Pomorza, z którym zawsze toczą niezwykle zacięte boje. Wszystkie dotychczasowe spotkania tych drużyn były niesłychanie wyrównane, a wynik rozstrzygał się dopiero w końcowych momentach. Wrocławianie do drugiego etapu rozgrywek przystępują niezwykle osłabieni. Drużynę opuścili bowiem wszyscy czterej gracze spoza oceanu. Z nieoficjalnych informacji dowiedzieliśmy się, że zasilili oni  szeregi warszawskich Orłów. Ekipa wciąż jednak pozostaje doświadczonym i dobrze zbilansowanym zespołem. Polscy gracze mimo iż ustępują wyszkoleniem technicznym graczom z USA, to na tle pozostałych graczy ligi prezentują się bardzo dobrze. Paru z nich pamięta jeszcze występy w lidze czeskiej sprzed 5 lat. Po odejściu Amerykanów dalej pozostają nieznacznym faworytem meczu z Pomorzem Seahawks. Istotnym zagrożeniem może być to, że Crew przystąpi do II części rozgrywek bez tzw. head coacha, czyli głównego selekcjonera. Drużynę w pierwszym meczu poprowadzi kapitan – Jakub Niżewski. Wrocławianie awans do play offs mają już co prawda zapewniony, nie mniej jednak zapowiadają ostrą walkę i zwycięstwo z odwiecznymi rywalami z wybrzeża.

 

Spotkanie odbędzie się w niedzielę 6 Września na jednym z Wrocławskich boisk. Dokładne miejsce i godzina rozegrania spotkania nie są jeszcze znane. O szczegółach poinformujemy w bezpośredniej zapowiedzi przedmeczowej. Do zobaczenia na dolnośląskich boiskach.

 

Antoni Materna



sobota, 02 maja 2009




Już w niedzielę 3 maja odbędą się kolejne derby Wrocławia. W meczu w ramach Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego zmierzą się the Crew Wrocław i Devils Wrocław. Oba zespoły zapowiadają w tym sezonie walkę o najwyższe cele.  Zespół the Crew został zasilony przez czterech graczy zza oceanu. Devils natomiast pozyskali jednego z najbardziej doświadczonych i najskuteczniejszych graczy the Crew, czyli qarterbacka Krzysztofa Wydrowskiego. Rywalizacja zapowiada się więc niezwykle ciekawie. Wszystkich żądnych wrażeń kibiców i sympatyków futbolu zapraszamy na Stadion  Olimpijski  w niedzielę o godzinie 13.
poniedziałek, 06 października 2008



CREW I DEVILS NA AUCIE

 

Finał Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego odbędzie się za dwa tygodnie we Wrocławiu. Niestety bez udziału naszych wrocławskich drużyn, czyli the Crew i Devils. Oba nasze zespoły przegrały nieznacznie swoje półfinały.

 

 W sobotę w Warszawie miejscowi Eagles podejmowali w półfinale the Crew. Mecz był wyrównany. W drugiej kwarcie Crew objęło prowadzenie 6:0 po akcji biegowej Jakuba Płaczka. Runingback  Wrocławian był jednym z najlepszych zawodników całego sezonu PLFA, a w sobotnim spotkaniu przebiegł z piłką około 200 yardów. Prowadzenie Crew podwyższył celnym kopnięciem Kamil Ruta i było 7:0. Niedługo później inicjatywę przejęli gracze drużyny stołecznej. Najpierw celne podanie do Jakuba Zdunia, później bieg Adama Nawrockiego aż pod pole punktowe Crew. Do end zone Wrocławian pozostawały tylko 2 yardy, które tzw. outside runem pokonał Piotr Osuchowski. Było 6:7 i Warszawiacy postanowili kopać za 1 punkt. Wyrzut centra Orłów był trochę niedokładny i na celne kopnięcie po niepewnym chwycie nie było już szans. Młody rozgrywający zachował jednak trzeźwość umysłu i popisał się celnym podaniem do wbiegającego w end zone the Crew Zbigniewa Smyczyńskiego. Ten mimo asysty obrońców złapał piłkę i Warszawa szczęśliwie objęła prowadzenie 8:7. Gracze Eagles „dowieźli” korzystny wynik do końca spotkania, nie pozwalając sobie wydrzeć zwycięstwa. Janowi Kolankiewiczowi - centrowi the Crew (środkowy linii ofensywnej) najważniejszemu zawodnikowi od którego rozpoczyna się każda akcja nie udało się w pełni rozpędzić tej wielkiej lokomotywy, jaką była dotychczas formacja ofensywna Wrocławian. Złamał tym samym obietnicę zwycięstwa złożoną redaktorowi tego bloga... :) Crew odpadło i nie obroni już tytułu mistrzowkiego...

 Warsaw Eagles – The Crew Wrocław 8:7 (0:0, 0:7, 0:0, 8:0)

II kwarta
0:7 – 9-jardowy bieg Jakuba Płaczka (podwyższenie za 1 punkt Kamil Ruta)
8:7 – 2-jardowy bieg Piotra Osuchowskiego (podwyższenie za 2 punkty, podanie do Zbigniewa Smyczyńskiego)


W drugim niedzielnym spotkaniu Pomorze Seahawks podejmowali Devils Wrocław.

Do przerwy zdecydowanie prowadzili Wrocławianie. Dwa przyłożenia zdobył niezawodny Michał Różycki a jeden touch down dołożył Michał Tarczyński. Do przerwy Devils prowadzili 20:12. Wynik ten był dosyć zaskakujący, gdyż Diabły słyną raczej z bardzo skutecznej formacji defensywnej. Z reguły ani tylu punktów do przerwy (a często i w całym meczu )nie zdobywają, ale też praktycznie nigdy nie tracą. Druga połowa okazała się mniej szczęśliwa dla Wrocławian. Nie zdołali zdobyć już punktów, a stracili je po akcjach biegowych rywali. Warto zaznaczyć, że w końcówce spotkania nie zostało uznane przyłożenie dla zespołu Devils. Został odgwizdany tzw. holding, czyli przytrzymywanie obrońcy przez zawodnika formacji ofensywnej. Gdyby nie ta dość kontrowersyjna sytuacja mecz mógł się zakończyć zasłużonym zwycięstwem Wrocławian.


Pomorze Seahawks-Devils Wrocław 24:20

 

Punkty dla Devils:

 

Michał Różycki 12 (dwie akcje biegowe

Tomasz Tarczyński 6 (akcja biegowa)

Krzysztof Wis 1 (podwyższenie po TD)

Grzegorz Mazur 1 (podwyższenie po TD)

 

 Podsumowując: oba wrocławskie zespoły nie zdołały zakwalifikować się do wielkiego finału. Jedni i drudzy odpadli dosyć pechowo, jednak raczej zasłużenie. Nie umieli bowiem zaznaczyć swojej wyraźnej przewagi nad rywalem, więc o wyniku decydowały niuanse-pojedyncze akcje i decyzje sędziów. Drużynie Devils nie udał się zatem historyczny awans do finału PLFA, a the Crew nie obroni niestety tytułu mistrzowskiego.


sobota, 04 października 2008




Warsaw Eagles pokonali dziś the Crew Wrocław u siebie 8:7 i awansowali tym samym do Wielkiego Finału Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Jutro drugi półfinał tych rozgrywek- Pomorze Seahawks podejmują Devils Wrocław.

*podsumowanie obu półfinałów pojawi się w poniedziałek rano
czwartek, 02 października 2008



Już w najbliższą sobotę w Warszawie zmierzą się aktualny Mistrz Polski i Mistrz z 2006 roku czyli Warsaw Eagles. Będzie to pierwszy półfinał PLFA 2008. Statystyka i liczby przemawiają za drużyną stołeczną która wygrywała 3 razy, przy tylko jednej wygranej Wrocławian. Crew pokonało jednak Eagles całkiem niedawno, a co więcej był to jedyny mecz Warszawiaków, w którym nie zdołali zdobył ani jednego punktu. Ekipa Eagles będzie tym razem jednak grała na własnym boisku, a większość kibiców będzie ich zywiołowo dopingować. Warto zaznaczyć, że w ekipie Orłów zabraknie podstawowego rozgrywającego, więc na pozycji QB zadebiutuje w wyjściowym składzie 18-letni Wojtek Krzemień. wydawać może się, że zadecyduje postawa w ataku, gdyż formacje defensywne obydwu ekip sklasyfikowałbym na podobnym poziomie. W ataku więcej przewag znajduję w ekipie the Crew począwszy od quarterbacka na dobrych skrzydłowych i TE skończywszy. Oba zespoły dysponują dobrymi, doświadczonymi aczkolwiek wyczerpanymi trudami sezonu runnerami. Zapowiada się bardzo ciekawe widowisko. Decydować będą chyba przede wszystkim psychika, dyspozycja dnia i to jak obie ekipy wytrzymają fizycznie trudy wyczerpującego spotkania.


Mecz odbędzie się w sobotę o godz. 14 na stadionie OSiR Bemowo przy ul. Obrońców Tobruku 11.

Wstęp wolny.
poniedziałek, 29 września 2008



Devils Wrocław i the Crew w półfinałach PLFA

 

Obie wrocławskie drużyny zakwalifikowały się do półfinałów

Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego.

Istnieje zatem duża szansa na to, że w spotkaniu finałowym

na Stadionie Olimpijskim będziemy świadkami

czwartych w historii Derbów Wrocławia.

 

 

O zestawie par półfinałowych decydował niedzielny ostatni mecz sezonu zasadniczego. Husaria Szczecin podejmowała Warsaw Eagles. Przed tym spotkaniem tabela wyglądała następująco:

 

1. Pomorze Seahawks       7 spotkań (6-1)    12 pkt.   bilans +122

2. Warsaw Eagles             6 spotkań  (5-1)    10 pkt.   bilans +90

3. the Crew Wrocław       7 spotkań (4-3)     8 pkt.    bilans +109

4. Devils Wrocław            7 spotkań (4-3)     8 pkt.    bilans +30

5. Husaria Szczecin           6 spotkań  (3-3)     6 pkt.    bilans -30

 

 

Żeby awansować Husaria musiałaby wygrać różnicą powyżej 60 pkt. co wydawalo się bardzo malo prawdopodobne. Z kolei, żeby awansować na 1 miejsce i w półfinałach zagrać z Devils Warszawiacy musieli wygrać różnicą ponad 26 punktów. Gdyby różnica wyniosła mniej niż 27 pkt. trafiliby na Crew, a Devils na Seahawks:

 

Wszystkie 4 drużyny grały już ze sobą w sezonie zasadniczym.

 

Crew uległo nieznacznie na początku sezonu w Sopocie drużynie Seahawks 24:18  i wygrało na Stadionie Olimpijskim z Eagles 17:0

Devils przegrali u siebie z Seahawks 7-14 i na wyjexdzie z Warszawą 38-7

Tydzień temu Eagles pokonali Seahawks w Warszawie 22:0

 

Z kim i dlaczego woleliby zagrać w play-off zapytaliśmy przedstawicieli naszych wrocławskich zespołów:

 

Rafał Łysiak- Quarterback drużyny the Crew:

 

-         Wolelibyśmy zagrać z Seahawks. W zeszłym sezonie pokonaliśmy ich w półfinale w Sopocie, więc czemu nie mielibyśmy tego powtórzyć. Chcemy też zrewanżować się za tegoroczną nieznaczną porażkę na początku sezonu. Generalnie wydaje mi się, że to co złe w  tym sezonie musimy już zostawić za sobą. Po kilku słabszych meczach trzeba koniecznie wrócić do lepszej gry

 

Seweryn Plotan- rzecznik prasowy Devils Wrocław:

 

      -    Wolelibyśmy zagrać z Pomorzem ponieważ ta drużyna bardziej odpowiada nam swoim stylem gry. Z drugiej strony drużyna warszawska boryka się z kontuzjami kluczowych zawodników więc na pewno nie grają już tak skutecznie jak przed wakacjami. Jednak z kimkolwiek byśmy się w półfinale nie spotkali, liczę na mecz finałowy z udziałem dwóch wrocławskich drużyn!

 

 

Mecz Husarii z Eagles zakończył się tuż przed zamknięciem tego wpisu. Szczecinianie wygrali 20:6 i nie awansowali do play-offs. W półfinałach zagrają więc 4.10.2008 Warsaw Eagles kontra the Crew Wrocław i 5.10.2008 Pomorze Seahawks przeciwko Devils Wrocław. Obie wrocławskie drużyny swoje spotkania rozegrają na wyjeździe. Finał bez względu na to kto w nim zagra odbędzie się  19.10.2008 we Wrocławiu na Stadionie Olimpijskim


poniedziałek, 22 września 2008



Devils Wrocław-the Crew Wrocław  14:13

 

W Sobotę 20.09.2008 r. na wrocławskim Stadionie Olimpijskim odbył się derbowy mecz Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Devils podejmowali the Crew, a był to ostatni mecz w sezonie zasadniczym dla obydwu zespołów.

 

Już po kilku pierwszych akcjach stało się jasnym, że będzie to bardzo wyrównany mecz walki, tak jak przystało na spotkanie derbowe. Jedna i druga drużyna popisywała się odważnymi urozmaiconymi akcjami w ataku i efektownymi, agresywnymi zatrzymaniami w obronie. W jednej z pierwszych akcji biegowych Devils lider zespołu running back Michał Różycki został bardzo ostro zatrzymany przez Pawła Świątka. Wyglądało to bardzo groźnie i wydawać się mogło, że biegacz gospodarzy stracił już chęci do gry. On jednak szybko powrócił do gry i atakował z coraz większym impetem. Zawodnicy the Crew grali bardzo uważnie i skutecznie w obronie w inaugurującej mecz kwarcie, co zaowocowało przechwytem Marcina Biszczaka; który po przejęciu piłki popisał się wspaniałym biegiem aż do pola punktowego gospodarzy. Przyłożenie (touch down) nie zostało jednak uznane. Sędziowie orzekli nieprzepisowe zagranie obrońcy the crew, przedwczesny atak na skrzydłowego (recievera) czyli tzw. Pass interference. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 0:0

 

Jak się później okazało jedyne punkty w regulaminowym czasie gry zdobywane były w drugiej kwarcie. Najpierw przechwytem (interception) popisał się obrońca (corner back) Diabłów i po wspaniałym około 65 yardowym biegu (prawie 60 m: 1 yard = ok. 90cm) zdobył przyłożenie i 6 pkt dla gospodarzy. Skutecznym kopnięciem do bramki (point after touch down) popisał się kopacz (kicker) Krzysztof Wis i było już 7:0. The Crew rzuciło się do odrabiania strat. Świetnie rozgrywał quater back Rafał Łysiak. Po jednym z jego dokładnych długich podań Mateusz Grzędziński efektownie dobiegł do pola punktowego rywali. Touch down po raz kolejny nie został jednak uznany po kontrowersyjnej decyzji sędziów (chop block, czyli nieprawidłowe blokowanie gracza obrony przez 2 atakujących). Jak to się mówi do trzech razy sztuka, bowiem przy trzecim wbiegnięciu do end zone rywali (akcja biegowa Jakuba Płaczka) nie było już czego zakwestionować i Mistrzowie Polski zdobyli 6 pkt. Wynik na 7:7 podwyższył kopacz ekipy Crew Kamil Ruta.

 

Mecz obfitował jeszcze w wiele efektownych popisowych wręcz akcji w ataku i obronie, jednak wynik nie zmienił się już do końca i zgodnie z regułami PZFA nastąpiła dogrywka. W niej więcej szczęścia miał zespół Diabłów. Touch Down po 4-yardowym biegu zdobył Tomasz Tarczyński a po raz drugi w tym meczu za 1 punkt kopnął Krzysztof Wis. Było 14:7.

Chwilę później do end zone Devils wbiegł po raz drugi w tym meczu Jakub Płaczek i było już tylko 14:13 dla gości. Jak przystało na Mistrzów nie próbowali jednak wyrównać kopiąc za 1, tylko spróbowali ryzykownej próby wbiegnięcia za 2 (two points convertion). Jakub Płaczek zdołał dobiec do pola punktowego rywali gdzie został obalony (tackle). Sytuacja była dosyć sporna, sędziowie orzekli jednak że do udanej próby zabrakło kilku centymetrów. Gospodarze wygrali po raz pierwszy w historii z the Crew (stosunkiem 14:13). Obie drużyny mogą być już raczej pewne awansu do półfinałów, gdzie prawdopodobnie przyjdzie im się zmierzyć z Warsaw Eagles bądź Pomorzem Seahawks.

 

Warto było zwrócić uwagę na coraz bardziej żywiołowo dopingującą i fachowo komentującą zagrania wrocławską publiczność. Kolejne footballowe emocje na wysokim poziomie czekają nas już niebawem w półfinałach PLFA

 


Devils Wrocław – The Crew Wrocław 14:13 (0:0, 7:7, 0:0, 0:0, dogr. 7:6)

II kwarta
Devils 7:0 przyłożenie Adama Larego po 67-jardowej akcji powrotnej po interception (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
Crew 7:7 przyłożenie Jakuba Płaczka po 7-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

dogrywka
Devils 14:7 przyłożenie Tomasza Tarczyńskiego po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
Crew 14:13 przyłożenie Jakuba Płaczka po 4-jardowej akcji biegowej
piątek, 19 września 2008



To już jutro !!!!

Na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu o godz 14 zmierzą się Devils Wrocław i aktualny Mistrz Polski the Crew Wrocław.

Czy zawodnikom Devils uda się pokonać po raz pierwszy mistrzowską ekipę??

Musisz to zobaczyć.

Wstęp wolny. Zapraszamy

poniedziałek, 01 września 2008



30.08.2008 r. o godz. 14:00 na stadionie poznańskiego Lecha odbył się mecz Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego: Kozły Poznań - the Crew Wrocław.

Zawodnicy drużyny Kozłów zagrali bardzo dobry mecz (szczególnie w obronie) i pokonali faworyzowanych Mistrzów z Wrocławia. Zawodnikom the Crew kompletnie nie szła zwłaszcza gra w ataku. Ciężko mi sobie przypomnieć kiedy po raz ostatni ktoś zatrzymał ich na tak małej zdobyczy punktowej. Okazję do rehabilitacji będą jednak mieli niedługo i w dodatku przed własną publicznością.


Duża dawka footbolowych wrażeń i emocji czeka nas bowiem juz 20.09.2008 r.
We Wrocławiu odbędą się kolejne elektryzujące derby.
Devils Wrocław podejmą na swoim stadionie drużynę the Crew.

Więcej informacji na www.thecrew.pl i na stronie Polskiego Związku FA www.pzfa.pl

Kozły Poznań – The Crew 8:6 (8:0, 0:0, 0:6, 0:0)

I kwarta
8:0 przyłożenie Krzysztofa Supla po 15-jardowym biegu (podwyższenie za dwa punkty Michała Studzińskiego po 3-jardowym biegu)

II kwarta

III kwarta
8:6 – przyłożenie Aleksandra Depy po 11-jardowym podaniu Rafała Łysiaka

IV kwarta

(za pzfa.pl)

poniedziałek, 23 czerwca 2008

21.03. na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu theCREW pokonało drużynę warszawskich orłów w 17:0

Było to historyczne zwycięstwo Wrocławian. Po pierwsze dlatego, że wcześniej zawsze musieli uznawać wyższość Warszawiaków, nigdy bowiem nie udalo się wcześniej z nimi wygrać. Po drugie dlatego, że był to pierwszy w historii ligowy mecz drużyny ze stolicy, w którym nie udało im się zdobyć ani jednego punktu! Była to pierwsza porażka Eagles w tym sezonie i kosztowała ich spadek na 3 miejsce w tabeli.

Punkty dla Wrocławian zdobyli:

6 pkt. Paweł Wojcieszak po udanej akcji biegowej

6 pkt. Mateusz Grzędziński po Interception i przeszło 30 yardowym biegu

5 pkt. Kamil Ruta (3 pkt. po field goal i dwa podwyższenia po 1 pkt)

Kolejny mecz we Wrocławiu odbędzie się dopiero 20 Września kiedy to będziemy świadkami derbów stolicy Dolnego Śląska. Devils Wrocław podejmą the Crew na swoim boisku

Więcej informacji na oficjalnej stronie drużyny www.thecrew.pl i na stronie polskiego związku FA www.pzfa.pl