Antula o sporcie i nie tylko. citius altius fortius ...na sportowo zioom
Antoni Materna

Utwórz swoją wizytówkę
środa, 10 czerwca 2009
Wimbledon is coming... so in connection with that I've got some hot stuff 4 U...
Sport is beautiful, tennis is beautiful ... LIFE IS BEAUTIFUL
...check this out


























































Wimbledon... czyli z mojego całkowicie nieobiektywnego punktu widzenia najwspanialszy tenisowy turniej swiata



niedziela, 31 maja 2009
Ostro polecam...

sobota, 16 maja 2009






82 cm ... metoda: martwa płoć (grunt)
sobota, 02 maja 2009




Już w niedzielę 3 maja odbędą się kolejne derby Wrocławia. W meczu w ramach Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego zmierzą się the Crew Wrocław i Devils Wrocław. Oba zespoły zapowiadają w tym sezonie walkę o najwyższe cele.  Zespół the Crew został zasilony przez czterech graczy zza oceanu. Devils natomiast pozyskali jednego z najbardziej doświadczonych i najskuteczniejszych graczy the Crew, czyli qarterbacka Krzysztofa Wydrowskiego. Rywalizacja zapowiada się więc niezwykle ciekawie. Wszystkich żądnych wrażeń kibiców i sympatyków futbolu zapraszamy na Stadion  Olimpijski  w niedzielę o godzinie 13.
Monster dunk Gortata
 

Polish Hummer... i wszystko jasne. 11 punktów i 15 zbiórek - Marcin Gortat zagrał pierwsze skrzypce w play offs w Orlando.
sobota, 25 kwietnia 2009
sobota, 28 marca 2009



Marcin Gortat: Pierwszy WIELKI (nie tylko wzrostem) Polak w NBA. W ostatni piątek Polak zaliczył swoje czwarte (a trzecie w tym sezonie) double-double (10 pkt. i 11 zb.). Regularnie pojawia się na parkiecie i stał się ważnym ogniwem w rotacji Magic. Gdyby jeszcze udało się przekonać trenera, że może być wartościowym graczem także na pozycji nr 4; mógłby liczyć w przyszłym sezonie na trochę więcej czasu spędzanego na placu gry. Póki co trzymajmy kciuki za dobre występy Marcina w play off-ach. Miejmy nadzieję, że solidną grą udowodni swoją przydatność na parkietach najlepszej ligi świata.
22:16, antonimaterna , koszykówka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 lutego 2009




Michael Ansley urodził się 8 Lutego 1967 roku w Birmingham w stanie Alabama. W lidze uczelnianej notował średnio 31,7 punktu na mecz. Na parkietach NBA spędził 3 lata. Po przeprowadzce do CBA zanotował niesamowity sezon w rodzimym Birmingham (34,9 pkt. i 11,1 zb. na mecz). Spędził kilka lat w najlepszych ligach europejskich, by w 2001 roku trafić do Polski. Wczoraj "Żelazny Mike" skończył 42 lata. Jest zdecydowanie najstarszym graczem naszej PLK. Nie przeszkodziło mu to jednak w zdobyciu 37 punktów w ostatniej kolejce. Polonia pod wodzą swojego lidera pokonała nieżle grający Basket Kwidzyn. Genialny specjalista od obrony, jakim niewątpliwie jest Andrej Urlep nie był w stanie powstrzymać amerykańskiego weterana, mimo iż było do przewidzenia iż większość akcji będzie próbował kończyć właśnie Ansley dzień przed swoim kolejnym jubileuszem. Gwiazdor Polonii rozegrał kolejny niesamowity mecz: 37 przy świetnej skuteczności (60% za 2 i 83% za 3). Odnotował ponadto 4 zbiórki 2 asysty przechwyt i blok. Czekam na kolejne takie mecze tego niecodziennego gracza i świetnego showmana. Nie mam zamiaru wypominać mu jak inni wieku i odliczać miesięcy do końca jego kariery. Wiem jedno, on jeszcze raz nas zaskoczy i złamie niejedną regułę. Chociażby tę, która mówi że liczby nie kłamią... 
14:15, antonimaterna
Link Komentarze (2) »
piątek, 23 stycznia 2009
http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=253533



http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=253533

Gorąco zachęcam do wzięcia udziału w tej, jak i innych aukcjach organizowanych przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
Myślę, że to wspaniała droga do stania się posiadaczem wyjątkowej pamiątki; wspomagając przy tym wspaniałą inicjatywę pomagania innym. 

Przedmiotem aukcji jest oryginalna piłka meczowa ufundowana przez drużynę futbolu amerykańskiego - the Crew Wrocław.

To właśnie tą piłką rozgrywany był wielki mecz, w któym the Crew Wrocław zdobyło swój pierwszy historyczny tytuł Mistrzów Polski.

Piłkę podpisał osobiście sam Jerzy Owsiak.

Pokażcie na co Was stać i nie żałujcie pieniędzy...
SIEMA


07:46, antonimaterna
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 października 2008



CREW I DEVILS NA AUCIE

 

Finał Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego odbędzie się za dwa tygodnie we Wrocławiu. Niestety bez udziału naszych wrocławskich drużyn, czyli the Crew i Devils. Oba nasze zespoły przegrały nieznacznie swoje półfinały.

 

 W sobotę w Warszawie miejscowi Eagles podejmowali w półfinale the Crew. Mecz był wyrównany. W drugiej kwarcie Crew objęło prowadzenie 6:0 po akcji biegowej Jakuba Płaczka. Runingback  Wrocławian był jednym z najlepszych zawodników całego sezonu PLFA, a w sobotnim spotkaniu przebiegł z piłką około 200 yardów. Prowadzenie Crew podwyższył celnym kopnięciem Kamil Ruta i było 7:0. Niedługo później inicjatywę przejęli gracze drużyny stołecznej. Najpierw celne podanie do Jakuba Zdunia, później bieg Adama Nawrockiego aż pod pole punktowe Crew. Do end zone Wrocławian pozostawały tylko 2 yardy, które tzw. outside runem pokonał Piotr Osuchowski. Było 6:7 i Warszawiacy postanowili kopać za 1 punkt. Wyrzut centra Orłów był trochę niedokładny i na celne kopnięcie po niepewnym chwycie nie było już szans. Młody rozgrywający zachował jednak trzeźwość umysłu i popisał się celnym podaniem do wbiegającego w end zone the Crew Zbigniewa Smyczyńskiego. Ten mimo asysty obrońców złapał piłkę i Warszawa szczęśliwie objęła prowadzenie 8:7. Gracze Eagles „dowieźli” korzystny wynik do końca spotkania, nie pozwalając sobie wydrzeć zwycięstwa. Janowi Kolankiewiczowi - centrowi the Crew (środkowy linii ofensywnej) najważniejszemu zawodnikowi od którego rozpoczyna się każda akcja nie udało się w pełni rozpędzić tej wielkiej lokomotywy, jaką była dotychczas formacja ofensywna Wrocławian. Złamał tym samym obietnicę zwycięstwa złożoną redaktorowi tego bloga... :) Crew odpadło i nie obroni już tytułu mistrzowkiego...

 Warsaw Eagles – The Crew Wrocław 8:7 (0:0, 0:7, 0:0, 8:0)

II kwarta
0:7 – 9-jardowy bieg Jakuba Płaczka (podwyższenie za 1 punkt Kamil Ruta)
8:7 – 2-jardowy bieg Piotra Osuchowskiego (podwyższenie za 2 punkty, podanie do Zbigniewa Smyczyńskiego)


W drugim niedzielnym spotkaniu Pomorze Seahawks podejmowali Devils Wrocław.

Do przerwy zdecydowanie prowadzili Wrocławianie. Dwa przyłożenia zdobył niezawodny Michał Różycki a jeden touch down dołożył Michał Tarczyński. Do przerwy Devils prowadzili 20:12. Wynik ten był dosyć zaskakujący, gdyż Diabły słyną raczej z bardzo skutecznej formacji defensywnej. Z reguły ani tylu punktów do przerwy (a często i w całym meczu )nie zdobywają, ale też praktycznie nigdy nie tracą. Druga połowa okazała się mniej szczęśliwa dla Wrocławian. Nie zdołali zdobyć już punktów, a stracili je po akcjach biegowych rywali. Warto zaznaczyć, że w końcówce spotkania nie zostało uznane przyłożenie dla zespołu Devils. Został odgwizdany tzw. holding, czyli przytrzymywanie obrońcy przez zawodnika formacji ofensywnej. Gdyby nie ta dość kontrowersyjna sytuacja mecz mógł się zakończyć zasłużonym zwycięstwem Wrocławian.


Pomorze Seahawks-Devils Wrocław 24:20

 

Punkty dla Devils:

 

Michał Różycki 12 (dwie akcje biegowe

Tomasz Tarczyński 6 (akcja biegowa)

Krzysztof Wis 1 (podwyższenie po TD)

Grzegorz Mazur 1 (podwyższenie po TD)

 

 Podsumowując: oba wrocławskie zespoły nie zdołały zakwalifikować się do wielkiego finału. Jedni i drudzy odpadli dosyć pechowo, jednak raczej zasłużenie. Nie umieli bowiem zaznaczyć swojej wyraźnej przewagi nad rywalem, więc o wyniku decydowały niuanse-pojedyncze akcje i decyzje sędziów. Drużynie Devils nie udał się zatem historyczny awans do finału PLFA, a the Crew nie obroni niestety tytułu mistrzowskiego.


niedziela, 05 października 2008



Wreszcie trochę ciekawsza kolejka. Największą niespodzianką było niechybnie wyjazdowe zwycięstwo Śląska w Jarosławiu. Wrocławianie zagrali bez swoich kontuzjowanych środkowych Stevica i Mroza. Na pozycji centra występowały nominalne trójki czyli Stefański (w tym sezonie jako PF) i Diduszko. Rewelacyjne zawody rozegrał Kamil Chanas, zdobywca 22 punktów (przy bardzo dobrej skuteczności). To właśnie jego rzut w końcówce zadecydowal o jednopunktowym zwycięstwie Śląska.

Drugi z dolnośląskich zespołów-Turów zgodnie z oczekiwaniami bez problemu pokonał u siebie Bank BPS. Zgorzelczanie przez całe spotkanie kontrolowali wynik, "dowożąc" do ostatniego gwizdka wysoką przewagę.

Komplet wyników 3 kolejki ekstraligi:

Victoria Górnik - Anwil
05.10.08 73:79

PGE Turów - Bank BPS
04.10.08  92-71

Polpharma - AZS Koszalin
04.10.08 77:54

Sokołów Znicz - Basco Śląsk
04.10.08 75:76

Kotwica - Polonia
04.10.08 69:57

Asseco Prokom - Sportino
04.10.08 80:52

Atlas Stal - PBG Basket
04.10.08  86:59


Cała 4 kolejka zostanie rozegrana już za 3 dni tj. 08.10. Zestaw par :

Asseco Prokom - Energa Czarni , Sportino - Victoria Górnik , Polonia - Anwil

Basco Śląsk - Kotwica , AZS Koszalin - Sokołów Znicz , PBG Basket - Polpharma

Bank BPS - Atlas Stal


Statystyki na www.plk.pl




21:35, antonimaterna , koszykówka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 04 października 2008




Warsaw Eagles pokonali dziś the Crew Wrocław u siebie 8:7 i awansowali tym samym do Wielkiego Finału Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Jutro drugi półfinał tych rozgrywek- Pomorze Seahawks podejmują Devils Wrocław.

*podsumowanie obu półfinałów pojawi się w poniedziałek rano
piątek, 03 października 2008
Dziś cztery koszykarki, niestety tylko jedna Polka. Nie dlatego, że nasze zawodniczki ustępują innym urodą; tylko z powodu słabej dostepności zdjęć w sieci. Siatkarek jest za to od groma, możecie się zatem domyślać kogo obejmie następny ranking.

 Która z nich najpiękniejsza? Można głosować w komentarzach.


1. Claudia Porras







2. Britanny Jackson

















3. Candace Parker







4. Agnieszka Szott







Drugi już odcinek najmniej lubianego przeze mnie i większość moich czytelników, za to coraz bardziej wymaganego przez pierwsze fanki cyklu: Coś dla kobiecego oka... dziś zdjęcia wysłane przez Jessicę...
czwartek, 02 października 2008



Już w najbliższą sobotę w Warszawie zmierzą się aktualny Mistrz Polski i Mistrz z 2006 roku czyli Warsaw Eagles. Będzie to pierwszy półfinał PLFA 2008. Statystyka i liczby przemawiają za drużyną stołeczną która wygrywała 3 razy, przy tylko jednej wygranej Wrocławian. Crew pokonało jednak Eagles całkiem niedawno, a co więcej był to jedyny mecz Warszawiaków, w którym nie zdołali zdobył ani jednego punktu. Ekipa Eagles będzie tym razem jednak grała na własnym boisku, a większość kibiców będzie ich zywiołowo dopingować. Warto zaznaczyć, że w ekipie Orłów zabraknie podstawowego rozgrywającego, więc na pozycji QB zadebiutuje w wyjściowym składzie 18-letni Wojtek Krzemień. wydawać może się, że zadecyduje postawa w ataku, gdyż formacje defensywne obydwu ekip sklasyfikowałbym na podobnym poziomie. W ataku więcej przewag znajduję w ekipie the Crew począwszy od quarterbacka na dobrych skrzydłowych i TE skończywszy. Oba zespoły dysponują dobrymi, doświadczonymi aczkolwiek wyczerpanymi trudami sezonu runnerami. Zapowiada się bardzo ciekawe widowisko. Decydować będą chyba przede wszystkim psychika, dyspozycja dnia i to jak obie ekipy wytrzymają fizycznie trudy wyczerpującego spotkania.


Mecz odbędzie się w sobotę o godz. 14 na stadionie OSiR Bemowo przy ul. Obrońców Tobruku 11.

Wstęp wolny.
Spróbujcie obejrzeć i się nie zaśmiać.
Udało mi się dopiero za ósmym razem...



13:56, antonimaterna , śmieszne
Link Komentarze (5) »
środa, 01 października 2008



Druga kolejka Polskiej Ligi Koszykówki nie obfitowała w zbyt wiele niespodzianek. Już teraz wiadomo mniej więcej kto będzie rozdawał karty w tegorocznej Dominet Bank Ekstralidze

Zaskakiwać może niezbyt pewne zwycięstwo Turowa z dość słabym rywalem. Jestem ciekaw jak zaprezentują się Zgorzelczanie w meczu z silniejszym rywalem np. z Anwilem Asseco, czy choćby dobrze grającą u siebie Polonią Warszawa. Dosyć mocna wydaje się być Polpharma, nieźle zaczęły Stal i Kotwica. Po dwóch kolejkach wydaje mi się, że będziemy mieli Prokom i dłuuugo dłuuugo nic, a obecność w finale Turowa, gdzie umieszczali go już przed sezonem koszykarscy eksperci wydaje mi się nie być taka pewna. Poza Prokomem mamy w tym roku chyba 5-6 bardzo równych drużyn, do których w przypadku ewentualnych wzmocnień mógłby też dołączyć wrocławski Śląsk. Poza tą óśemką walka o pozostanie w ekstraklasie będzie bardzo zaciekłą, widać to już teraz, a nie wykluczone że któraś z drużyn z dolnej części tabeli w drugiej połowie sezonu powędruje gdzieś w stronę czołówki. Liga zapowiada się więc bardzo ciekawie, szkoda że emitowana będzie tylko w wąsko-dostępnej TVP Sport... z małymi wyjątkami w stacjach regionalnych (np. wyjazdowe mecze Basco Śląska)
22:07, antonimaterna , koszykówka
Link Dodaj komentarz »
W związku z licznymi prośbami, namowami, pretensjami itd. zazdrosnych koleżanek z ubolewaniem prezentujemy pierwszy odcinek kobiecej wersji naszego ulubionego cyklu "COŚ DLA MĘSKIEGO OKA..."

a więc z cyklu coś dla kobiecego oka... odcinek 1:






































Za chwilę ruszają mecze drugiej kolejki PLK. Basco Śląsk podejmuje Polpharmę Starogard Gdański, a PGE Turów zagra na wyjeździe z PBG Basket Poznań.
 
Wrocławianie nie są faworytami tego pojedynku. Pomimo niezłej pierwszej piątki, nie wierzę że wytrzymają trudy całego spotkania i uda im się wygrać ten mecz. Potrzeba kilku w miarę wartościowych zmienników, żeby ta drużyna mogła normalnie funkcjonować.

Turów z kolei nie powinien mieć najmniejszych problemów z pokonaniem Basketu, mimo iż gra w hali rywala.

W pozostałych spotkaniach zagrają dziś:

Anwil-Sportino            mój typ: Anwil

Polonia - Sokołów Znicz  typ:     Polonia

Bank BPS - Energa Czarni  typ:  Czarni

Atlas Stal - AZS Koszalin   typ:  AZS


i 04.10. w Starogardzie:

Polpharma - AZS Koszalin   


17:49, antonimaterna , koszykówka
Link Dodaj komentarz »
Dziś z cyklu coś dla męskiego oka Jessica Burciaga...























Z cyklu coś dla męskiego oka...

W związku ze zbliżającymi się dużymi krokami półfinałami PLFA (4 i 5 Października) kilka zdjęć o tematyce footballowej:























poniedziałek, 29 września 2008



Devils Wrocław i the Crew w półfinałach PLFA

 

Obie wrocławskie drużyny zakwalifikowały się do półfinałów

Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego.

Istnieje zatem duża szansa na to, że w spotkaniu finałowym

na Stadionie Olimpijskim będziemy świadkami

czwartych w historii Derbów Wrocławia.

 

 

O zestawie par półfinałowych decydował niedzielny ostatni mecz sezonu zasadniczego. Husaria Szczecin podejmowała Warsaw Eagles. Przed tym spotkaniem tabela wyglądała następująco:

 

1. Pomorze Seahawks       7 spotkań (6-1)    12 pkt.   bilans +122

2. Warsaw Eagles             6 spotkań  (5-1)    10 pkt.   bilans +90

3. the Crew Wrocław       7 spotkań (4-3)     8 pkt.    bilans +109

4. Devils Wrocław            7 spotkań (4-3)     8 pkt.    bilans +30

5. Husaria Szczecin           6 spotkań  (3-3)     6 pkt.    bilans -30

 

 

Żeby awansować Husaria musiałaby wygrać różnicą powyżej 60 pkt. co wydawalo się bardzo malo prawdopodobne. Z kolei, żeby awansować na 1 miejsce i w półfinałach zagrać z Devils Warszawiacy musieli wygrać różnicą ponad 26 punktów. Gdyby różnica wyniosła mniej niż 27 pkt. trafiliby na Crew, a Devils na Seahawks:

 

Wszystkie 4 drużyny grały już ze sobą w sezonie zasadniczym.

 

Crew uległo nieznacznie na początku sezonu w Sopocie drużynie Seahawks 24:18  i wygrało na Stadionie Olimpijskim z Eagles 17:0

Devils przegrali u siebie z Seahawks 7-14 i na wyjexdzie z Warszawą 38-7

Tydzień temu Eagles pokonali Seahawks w Warszawie 22:0

 

Z kim i dlaczego woleliby zagrać w play-off zapytaliśmy przedstawicieli naszych wrocławskich zespołów:

 

Rafał Łysiak- Quarterback drużyny the Crew:

 

-         Wolelibyśmy zagrać z Seahawks. W zeszłym sezonie pokonaliśmy ich w półfinale w Sopocie, więc czemu nie mielibyśmy tego powtórzyć. Chcemy też zrewanżować się za tegoroczną nieznaczną porażkę na początku sezonu. Generalnie wydaje mi się, że to co złe w  tym sezonie musimy już zostawić za sobą. Po kilku słabszych meczach trzeba koniecznie wrócić do lepszej gry

 

Seweryn Plotan- rzecznik prasowy Devils Wrocław:

 

      -    Wolelibyśmy zagrać z Pomorzem ponieważ ta drużyna bardziej odpowiada nam swoim stylem gry. Z drugiej strony drużyna warszawska boryka się z kontuzjami kluczowych zawodników więc na pewno nie grają już tak skutecznie jak przed wakacjami. Jednak z kimkolwiek byśmy się w półfinale nie spotkali, liczę na mecz finałowy z udziałem dwóch wrocławskich drużyn!

 

 

Mecz Husarii z Eagles zakończył się tuż przed zamknięciem tego wpisu. Szczecinianie wygrali 20:6 i nie awansowali do play-offs. W półfinałach zagrają więc 4.10.2008 Warsaw Eagles kontra the Crew Wrocław i 5.10.2008 Pomorze Seahawks przeciwko Devils Wrocław. Obie wrocławskie drużyny swoje spotkania rozegrają na wyjeździe. Finał bez względu na to kto w nim zagra odbędzie się  19.10.2008 we Wrocławiu na Stadionie Olimpijskim


poniedziałek, 22 września 2008



Devils Wrocław-the Crew Wrocław  14:13

 

W Sobotę 20.09.2008 r. na wrocławskim Stadionie Olimpijskim odbył się derbowy mecz Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Devils podejmowali the Crew, a był to ostatni mecz w sezonie zasadniczym dla obydwu zespołów.

 

Już po kilku pierwszych akcjach stało się jasnym, że będzie to bardzo wyrównany mecz walki, tak jak przystało na spotkanie derbowe. Jedna i druga drużyna popisywała się odważnymi urozmaiconymi akcjami w ataku i efektownymi, agresywnymi zatrzymaniami w obronie. W jednej z pierwszych akcji biegowych Devils lider zespołu running back Michał Różycki został bardzo ostro zatrzymany przez Pawła Świątka. Wyglądało to bardzo groźnie i wydawać się mogło, że biegacz gospodarzy stracił już chęci do gry. On jednak szybko powrócił do gry i atakował z coraz większym impetem. Zawodnicy the Crew grali bardzo uważnie i skutecznie w obronie w inaugurującej mecz kwarcie, co zaowocowało przechwytem Marcina Biszczaka; który po przejęciu piłki popisał się wspaniałym biegiem aż do pola punktowego gospodarzy. Przyłożenie (touch down) nie zostało jednak uznane. Sędziowie orzekli nieprzepisowe zagranie obrońcy the crew, przedwczesny atak na skrzydłowego (recievera) czyli tzw. Pass interference. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 0:0

 

Jak się później okazało jedyne punkty w regulaminowym czasie gry zdobywane były w drugiej kwarcie. Najpierw przechwytem (interception) popisał się obrońca (corner back) Diabłów i po wspaniałym około 65 yardowym biegu (prawie 60 m: 1 yard = ok. 90cm) zdobył przyłożenie i 6 pkt dla gospodarzy. Skutecznym kopnięciem do bramki (point after touch down) popisał się kopacz (kicker) Krzysztof Wis i było już 7:0. The Crew rzuciło się do odrabiania strat. Świetnie rozgrywał quater back Rafał Łysiak. Po jednym z jego dokładnych długich podań Mateusz Grzędziński efektownie dobiegł do pola punktowego rywali. Touch down po raz kolejny nie został jednak uznany po kontrowersyjnej decyzji sędziów (chop block, czyli nieprawidłowe blokowanie gracza obrony przez 2 atakujących). Jak to się mówi do trzech razy sztuka, bowiem przy trzecim wbiegnięciu do end zone rywali (akcja biegowa Jakuba Płaczka) nie było już czego zakwestionować i Mistrzowie Polski zdobyli 6 pkt. Wynik na 7:7 podwyższył kopacz ekipy Crew Kamil Ruta.

 

Mecz obfitował jeszcze w wiele efektownych popisowych wręcz akcji w ataku i obronie, jednak wynik nie zmienił się już do końca i zgodnie z regułami PZFA nastąpiła dogrywka. W niej więcej szczęścia miał zespół Diabłów. Touch Down po 4-yardowym biegu zdobył Tomasz Tarczyński a po raz drugi w tym meczu za 1 punkt kopnął Krzysztof Wis. Było 14:7.

Chwilę później do end zone Devils wbiegł po raz drugi w tym meczu Jakub Płaczek i było już tylko 14:13 dla gości. Jak przystało na Mistrzów nie próbowali jednak wyrównać kopiąc za 1, tylko spróbowali ryzykownej próby wbiegnięcia za 2 (two points convertion). Jakub Płaczek zdołał dobiec do pola punktowego rywali gdzie został obalony (tackle). Sytuacja była dosyć sporna, sędziowie orzekli jednak że do udanej próby zabrakło kilku centymetrów. Gospodarze wygrali po raz pierwszy w historii z the Crew (stosunkiem 14:13). Obie drużyny mogą być już raczej pewne awansu do półfinałów, gdzie prawdopodobnie przyjdzie im się zmierzyć z Warsaw Eagles bądź Pomorzem Seahawks.

 

Warto było zwrócić uwagę na coraz bardziej żywiołowo dopingującą i fachowo komentującą zagrania wrocławską publiczność. Kolejne footballowe emocje na wysokim poziomie czekają nas już niebawem w półfinałach PLFA

 


Devils Wrocław – The Crew Wrocław 14:13 (0:0, 7:7, 0:0, 0:0, dogr. 7:6)

II kwarta
Devils 7:0 przyłożenie Adama Larego po 67-jardowej akcji powrotnej po interception (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
Crew 7:7 przyłożenie Jakuba Płaczka po 7-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

dogrywka
Devils 14:7 przyłożenie Tomasza Tarczyńskiego po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
Crew 14:13 przyłożenie Jakuba Płaczka po 4-jardowej akcji biegowej
piątek, 19 września 2008



To już jutro !!!!

Na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu o godz 14 zmierzą się Devils Wrocław i aktualny Mistrz Polski the Crew Wrocław.

Czy zawodnikom Devils uda się pokonać po raz pierwszy mistrzowską ekipę??

Musisz to zobaczyć.

Wstęp wolny. Zapraszamy