Antula o sporcie i nie tylko. citius altius fortius ...na sportowo zioom
Antoni Materna

Utwórz swoją wizytówkę
poniedziałek, 29 września 2008



Devils Wrocław i the Crew w półfinałach PLFA

 

Obie wrocławskie drużyny zakwalifikowały się do półfinałów

Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego.

Istnieje zatem duża szansa na to, że w spotkaniu finałowym

na Stadionie Olimpijskim będziemy świadkami

czwartych w historii Derbów Wrocławia.

 

 

O zestawie par półfinałowych decydował niedzielny ostatni mecz sezonu zasadniczego. Husaria Szczecin podejmowała Warsaw Eagles. Przed tym spotkaniem tabela wyglądała następująco:

 

1. Pomorze Seahawks       7 spotkań (6-1)    12 pkt.   bilans +122

2. Warsaw Eagles             6 spotkań  (5-1)    10 pkt.   bilans +90

3. the Crew Wrocław       7 spotkań (4-3)     8 pkt.    bilans +109

4. Devils Wrocław            7 spotkań (4-3)     8 pkt.    bilans +30

5. Husaria Szczecin           6 spotkań  (3-3)     6 pkt.    bilans -30

 

 

Żeby awansować Husaria musiałaby wygrać różnicą powyżej 60 pkt. co wydawalo się bardzo malo prawdopodobne. Z kolei, żeby awansować na 1 miejsce i w półfinałach zagrać z Devils Warszawiacy musieli wygrać różnicą ponad 26 punktów. Gdyby różnica wyniosła mniej niż 27 pkt. trafiliby na Crew, a Devils na Seahawks:

 

Wszystkie 4 drużyny grały już ze sobą w sezonie zasadniczym.

 

Crew uległo nieznacznie na początku sezonu w Sopocie drużynie Seahawks 24:18  i wygrało na Stadionie Olimpijskim z Eagles 17:0

Devils przegrali u siebie z Seahawks 7-14 i na wyjexdzie z Warszawą 38-7

Tydzień temu Eagles pokonali Seahawks w Warszawie 22:0

 

Z kim i dlaczego woleliby zagrać w play-off zapytaliśmy przedstawicieli naszych wrocławskich zespołów:

 

Rafał Łysiak- Quarterback drużyny the Crew:

 

-         Wolelibyśmy zagrać z Seahawks. W zeszłym sezonie pokonaliśmy ich w półfinale w Sopocie, więc czemu nie mielibyśmy tego powtórzyć. Chcemy też zrewanżować się za tegoroczną nieznaczną porażkę na początku sezonu. Generalnie wydaje mi się, że to co złe w  tym sezonie musimy już zostawić za sobą. Po kilku słabszych meczach trzeba koniecznie wrócić do lepszej gry

 

Seweryn Plotan- rzecznik prasowy Devils Wrocław:

 

      -    Wolelibyśmy zagrać z Pomorzem ponieważ ta drużyna bardziej odpowiada nam swoim stylem gry. Z drugiej strony drużyna warszawska boryka się z kontuzjami kluczowych zawodników więc na pewno nie grają już tak skutecznie jak przed wakacjami. Jednak z kimkolwiek byśmy się w półfinale nie spotkali, liczę na mecz finałowy z udziałem dwóch wrocławskich drużyn!

 

 

Mecz Husarii z Eagles zakończył się tuż przed zamknięciem tego wpisu. Szczecinianie wygrali 20:6 i nie awansowali do play-offs. W półfinałach zagrają więc 4.10.2008 Warsaw Eagles kontra the Crew Wrocław i 5.10.2008 Pomorze Seahawks przeciwko Devils Wrocław. Obie wrocławskie drużyny swoje spotkania rozegrają na wyjeździe. Finał bez względu na to kto w nim zagra odbędzie się  19.10.2008 we Wrocławiu na Stadionie Olimpijskim


poniedziałek, 22 września 2008



Devils Wrocław-the Crew Wrocław  14:13

 

W Sobotę 20.09.2008 r. na wrocławskim Stadionie Olimpijskim odbył się derbowy mecz Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Devils podejmowali the Crew, a był to ostatni mecz w sezonie zasadniczym dla obydwu zespołów.

 

Już po kilku pierwszych akcjach stało się jasnym, że będzie to bardzo wyrównany mecz walki, tak jak przystało na spotkanie derbowe. Jedna i druga drużyna popisywała się odważnymi urozmaiconymi akcjami w ataku i efektownymi, agresywnymi zatrzymaniami w obronie. W jednej z pierwszych akcji biegowych Devils lider zespołu running back Michał Różycki został bardzo ostro zatrzymany przez Pawła Świątka. Wyglądało to bardzo groźnie i wydawać się mogło, że biegacz gospodarzy stracił już chęci do gry. On jednak szybko powrócił do gry i atakował z coraz większym impetem. Zawodnicy the Crew grali bardzo uważnie i skutecznie w obronie w inaugurującej mecz kwarcie, co zaowocowało przechwytem Marcina Biszczaka; który po przejęciu piłki popisał się wspaniałym biegiem aż do pola punktowego gospodarzy. Przyłożenie (touch down) nie zostało jednak uznane. Sędziowie orzekli nieprzepisowe zagranie obrońcy the crew, przedwczesny atak na skrzydłowego (recievera) czyli tzw. Pass interference. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 0:0

 

Jak się później okazało jedyne punkty w regulaminowym czasie gry zdobywane były w drugiej kwarcie. Najpierw przechwytem (interception) popisał się obrońca (corner back) Diabłów i po wspaniałym około 65 yardowym biegu (prawie 60 m: 1 yard = ok. 90cm) zdobył przyłożenie i 6 pkt dla gospodarzy. Skutecznym kopnięciem do bramki (point after touch down) popisał się kopacz (kicker) Krzysztof Wis i było już 7:0. The Crew rzuciło się do odrabiania strat. Świetnie rozgrywał quater back Rafał Łysiak. Po jednym z jego dokładnych długich podań Mateusz Grzędziński efektownie dobiegł do pola punktowego rywali. Touch down po raz kolejny nie został jednak uznany po kontrowersyjnej decyzji sędziów (chop block, czyli nieprawidłowe blokowanie gracza obrony przez 2 atakujących). Jak to się mówi do trzech razy sztuka, bowiem przy trzecim wbiegnięciu do end zone rywali (akcja biegowa Jakuba Płaczka) nie było już czego zakwestionować i Mistrzowie Polski zdobyli 6 pkt. Wynik na 7:7 podwyższył kopacz ekipy Crew Kamil Ruta.

 

Mecz obfitował jeszcze w wiele efektownych popisowych wręcz akcji w ataku i obronie, jednak wynik nie zmienił się już do końca i zgodnie z regułami PZFA nastąpiła dogrywka. W niej więcej szczęścia miał zespół Diabłów. Touch Down po 4-yardowym biegu zdobył Tomasz Tarczyński a po raz drugi w tym meczu za 1 punkt kopnął Krzysztof Wis. Było 14:7.

Chwilę później do end zone Devils wbiegł po raz drugi w tym meczu Jakub Płaczek i było już tylko 14:13 dla gości. Jak przystało na Mistrzów nie próbowali jednak wyrównać kopiąc za 1, tylko spróbowali ryzykownej próby wbiegnięcia za 2 (two points convertion). Jakub Płaczek zdołał dobiec do pola punktowego rywali gdzie został obalony (tackle). Sytuacja była dosyć sporna, sędziowie orzekli jednak że do udanej próby zabrakło kilku centymetrów. Gospodarze wygrali po raz pierwszy w historii z the Crew (stosunkiem 14:13). Obie drużyny mogą być już raczej pewne awansu do półfinałów, gdzie prawdopodobnie przyjdzie im się zmierzyć z Warsaw Eagles bądź Pomorzem Seahawks.

 

Warto było zwrócić uwagę na coraz bardziej żywiołowo dopingującą i fachowo komentującą zagrania wrocławską publiczność. Kolejne footballowe emocje na wysokim poziomie czekają nas już niebawem w półfinałach PLFA

 


Devils Wrocław – The Crew Wrocław 14:13 (0:0, 7:7, 0:0, 0:0, dogr. 7:6)

II kwarta
Devils 7:0 przyłożenie Adama Larego po 67-jardowej akcji powrotnej po interception (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
Crew 7:7 przyłożenie Jakuba Płaczka po 7-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

dogrywka
Devils 14:7 przyłożenie Tomasza Tarczyńskiego po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
Crew 14:13 przyłożenie Jakuba Płaczka po 4-jardowej akcji biegowej
piątek, 19 września 2008



To już jutro !!!!

Na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu o godz 14 zmierzą się Devils Wrocław i aktualny Mistrz Polski the Crew Wrocław.

Czy zawodnikom Devils uda się pokonać po raz pierwszy mistrzowską ekipę??

Musisz to zobaczyć.

Wstęp wolny. Zapraszamy

poniedziałek, 08 września 2008




Już dziś o godz. 23 czasu polskiego na nowojorskich kortach Flushing Meadows, a dokładnie na Arthur Ashe Stadium odbędzie się finał męskiego singla US Open.

W rolach głównych wystąpią rozstawiony z "dwójką" Szwajcar Roger Federer i Szkot Andy Murray (6). Czego należy się spodziewać?? Na pewno pięknego i emocjonującego meczu, wielu asów i wygrywających uderzeń.

Moim skromnym zdaniem wygra jednak mimo wszystko Roger Federer. Mimo, że jest praktycznie bez formy; to jednak jego ostatnia w tym sezonie szansa. Wielu kibiców na całym świecie liczy na to, że jak przystało na mistrza przełamie się i sięgnie po puchar. Murray zapewne jednak gładko zwycięstwa nie odda. Wygra wiele piłek, zaserwuje wiele asów; pokaże ładną kombinacyjną grę kątową i parę volleyów. Wg. mnie popełni jednak więcej niewymuszonych błędów i to będzie przyczyną jego porażki.

Jak będzie naprawdę przekonamy się już niebawem.

Transmisja o godz. 23-ej polskiego czasu w stacji Eurosport
17:57, antonimaterna , tenis
Link Komentarze (4) »
piątek, 05 września 2008
Andy Roddick przegrał z Novakiem Djokovicem ćwierćfinał US Open 1:3 (2:6 3:6 6:3 6:7). W czwartym secie raz wyszedł na prowadzenie przełamując Serba, by po chwili głupio je stracić. Podobnie było w tie-breaku, gdy miał mini-breaka i seta praktycznie w kieszeni. Ma on jednak ten komfort i szczęście, że na osłodę każdej porażki czeka w domu piękna narzeczona.

Tak więc z cyklu "Coś dla męskiego oka":

Brooklyn Decker- narzeczona Andyego Roddicka































































poniedziałek, 01 września 2008



30.08.2008 r. o godz. 14:00 na stadionie poznańskiego Lecha odbył się mecz Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego: Kozły Poznań - the Crew Wrocław.

Zawodnicy drużyny Kozłów zagrali bardzo dobry mecz (szczególnie w obronie) i pokonali faworyzowanych Mistrzów z Wrocławia. Zawodnikom the Crew kompletnie nie szła zwłaszcza gra w ataku. Ciężko mi sobie przypomnieć kiedy po raz ostatni ktoś zatrzymał ich na tak małej zdobyczy punktowej. Okazję do rehabilitacji będą jednak mieli niedługo i w dodatku przed własną publicznością.


Duża dawka footbolowych wrażeń i emocji czeka nas bowiem juz 20.09.2008 r.
We Wrocławiu odbędą się kolejne elektryzujące derby.
Devils Wrocław podejmą na swoim stadionie drużynę the Crew.

Więcej informacji na www.thecrew.pl i na stronie Polskiego Związku FA www.pzfa.pl

Kozły Poznań – The Crew 8:6 (8:0, 0:0, 0:6, 0:0)

I kwarta
8:0 przyłożenie Krzysztofa Supla po 15-jardowym biegu (podwyższenie za dwa punkty Michała Studzińskiego po 3-jardowym biegu)

II kwarta

III kwarta
8:6 – przyłożenie Aleksandra Depy po 11-jardowym podaniu Rafała Łysiaka

IV kwarta

(za pzfa.pl)