Antula o sporcie i nie tylko. citius altius fortius ...na sportowo zioom
Antoni Materna

Utwórz swoją wizytówkę
sobota, 23 kwietnia 2011



Wielki finał rozgrywek PLFA odbędzie się w tym roku w podwrocławskiej Bielawie na stadionie drużyny Owls.
Jeśli masz ochotę obejrzeć to spotkanie w TV, nie możesz bądź nie chcesz na żywo albo po prostu lubisz ten sport, to podpisz się pod petycją mogącą umożliwić zrealizowanie transmisji.
Oto link: http://www.petycjeonline.pl/petycja/futbol-amerykanski-w-polsce-w-telewizji/363

Antula podpisuje się pod tym bez dwóch zdań.
piątek, 26 listopada 2010


Już w najbliższą niedzielę o godzinie 19:30 w hali przy ul. Trwałej zagramy (Zielony Robal) z PB Budotex. Będzie to dla nas niesłychanie ważne spotkanie, najprawdopodobniej kluczowe w walce o utrzymanie w 2 lidze. Nie chciałbym nazywać go meczem o wszystko, żeby nie wywoływać niepotrzebnej dodatkowej presji... ale tak najprawdopodobniej jest. Jednym słowem doping mile widziany. Bęben można wypożyczyć w najbliższej remizie lub jednostce wojskowej... :)

Pozostałe, wybrane wg. mojej subiektywnej opinii ciekawe spotkania:

-w 3 lidze Napalm vs. Sampraus 2 , czyli dwa ciekawe zespoły stanowiące zaplecza drużyn z wyższych klas rozgrywkowych

-Tako AR vs. Ekopolin tych nazw chyba nie muszę rozwijać

- 2. liga Powerman Sport vs. SwiatSportu.pl

- 3. liga Gmina Borów - profilsport.pl

- 2. liga KSP Gospoda - Militaria.pl

- 3. liga Banda Grubego - Zadymki Trzebnica

- 3. liga Aspekt Sauny - Banda Wariatów

- 2. liga Greno - MuchoBronx

moje typy:

1. Zielony Robal po ciężkiej walce i dwucyfrowej liczbie zbiórek autora zapowiedzi...

2. Tako AR zdecydowanie

3. SwiatSportu.pl po zaciętej końcówce

4. Gmina Borów na pierwsze zwycięstwo chyba jeszcze będzie musiała poczekać ale liczymy na poprawę skuteczności i rekord punktowy tj. >30

5. Militaria.pl i to niestety dosyć wyraźnie

6. Banda Grubego wywalczy zwycięstwo

7. Aspekt Sauny pewnie sięgnie po swoją pierwszą wygraną

8. Chyba jednak Greno

Dokładne terminy i miejsca rozegrania spotkań znajdziecie na www.wronba.pl
czwartek, 28 października 2010



Już wczoraj rozpoczęły się eliminacje w naszej grupie. W Celje Słoweńcy pokonali Portugalczyków 34:31.

Dziś Polacy rozpoczynają swój start w kwalifikacjach. O godz. 17 na warszawskim Torwarze podejmiemy trochę niedoceniany, przez fachowców uważany jednak za silny i groźny, zespół Ukrainy.

W naszym składzie niespodzianek nie ma. Cieszy powrót po latach do gry w kadrze Grzegorza Tkaczyka. Na rozegraniu zabraknie za to Krzyśka Lijewskiego, który powraca do pełni sił po operacji barku. Ja myślę, że kluczowymi zawodnikami będą znajdujący się w dobrej formie Tomek Rosiński i skuteczny Karol Bielecki. Różnicę może akcentować też Sławomir Szmal, który powinien być klasą dla samego siebie.

Transmisja na żywo w tv4 i polsat sport.


Mecze Polaków:

28.10.2010 17.00 Polska - Ukraina (Warszawa)

31.10.2010 17.00 Portugalia - Polska (Partimao)

9.-10.03.11 Słowenia - Polska

12.03.2011 Polska - Słowenia

8.-9.06.11 Ukraina - Polska

11.-12.06.11 Polska - Portugalia

Skład reprezentacji Polski na mecz z Ukrainą:

bramkarze - Piotr Wyszomirski (Azoty Puławy), Sławomir Szmal (Rhein-Neckar Loewen, Niemcy)

grający w polu - Mariusz Jurasik, Michał Jurecki, Rosiński Tomasz, Patryk Kuchczyński, Piotr Grabarczyk, Mateusz Jachlewski (wszyscy Vive Targi Kielce), Robert Orzechowski (MMTS Kwidzyn), Karol Bielecki, Grzegorz Tkaczyk (obaj Rhein-Neckar Loewen), Marcin Lijewski (HSV Hamburg), Tomasz Tłuczyński, Artur Siódmiak (obaj TuS N-Luebbecke, Niemcy), Bartosz Jurecki (S.C. Magdeburg, Niemcy), Bartłomiej Jaszka (Fuechse Berlin), Mariusz Jurkiewicz (Renovallia Ciudad Real, Hiszpania).
niedziela, 11 lipca 2010



Dziś od 16:00 w Hamburgu nasza reprezentacja(do lat 17-tu) koszykarzy rozgrywa finał Mistrzostw Świata Koszykarzy. Czy są w stanie pokonać bardzo mocne USA?

bezpłatne transmisje video:

http://livescorehunter.com/Livescores/Livescore-Basketball.html

i radiowa na pzkosz.pl
piątek, 09 lipca 2010



Spotkanie odbędzie się jutro tj. 10 lipca na wrocławskim stadionie Oławka, przy ul. Na Niskich Łąkach 8.

Jest to półfinał Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego, zatem stawka jest ogromna.

Zwycięzca wystąpi w wielkim finale i zmierzy się z wygranym pary Devils - Eagles.

Początek spotkania o godzinie 13:00.

Bilety do nabycia również bezpośrednio przed meczem, cena 15 pln
środa, 16 czerwca 2010


Już w  niedzielę 20 czerwca na stadionie przy ul. Sztabowej 101 odbędą się wielkie derby Wrocławia w ramach Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego (sezon zasadniczy). Devils Wrocław podejmą the Crew. Musisz tam być!!!

początek spotkania o godz. 13:00 wstęp płatny - 15 PLN
        


            No i doczekałem się, bo to już 21 czerwca zaczyna się słynny Wimbledon. Wspaniały, najdostojniejszy, legendarny turniej tenisowy. Faworyci jak zwykle ci sami. Wśród panów Roger Federrer, Rafael Nadal i Andy Murray. Zaskoczyć może jak zawsze Andy Roddick, czy chociażby Robin Soderling. Nie spodziewałbym się zbyt wiele po rozstawionym z numerem 3 Novakiem Djokovicem. Czarnym koniem wydaje się być Szkot, nie mniej jednak będę kibicował będącemu w trochę słabszej formie Amerykaninowi i genialnemu Szwajcarowi. Nie zapomnę spektaklu jaki obaj stworzyli nam w zeszłorocznym finale.

           U Pań rywalizacja zapowiada się być znacznie ciekawsza. Groźne wydają się być wszystkie zawodniczki rozstawione z numerami 1-6 tj. siostry Williams i dalej Wozniacki, Jankovic, Schiavone i Stosur. Zapomnieć nie można oczywiście o Flavii Penettcie, Marion Bartoli czy choćby Safinie lub Kuznetsovej. Moim skromnym zdaniem namieszać tu może zupełnie kto inny... a mianowicie powracająca na brytyjską trawę z buńczucznymi zapowiedziami Maria Sharapova, obiecująca ponowne zwycięstwo na kortach All England Club-u. Sporo krwi mogą napsuć jej wiecznie groźne belgijki - Kim Clijsters i Justinne Henin. Nasuwa mi się tutaj jedna mała dygresja... a mianowicie przykry wniosek, że jedyną zawodniczką spośród czołówki, która nie odegra raczej żadnej znaczącej roli w tym turnieju będzie Polka Agnieszka Radwańska. Przykre to ale niestety prawdziwe. W obecnej formie nasza najlepsza zawodniczka nie ma niestety większych szans na przebrnięcie nawet dwóch czy trzech rund, nie mówiąc już nawet o wymarzonym półfinale. 
czwartek, 10 czerwca 2010
sobota, 24 kwietnia 2010


Dzisiaj o godz. 18:15 w hali przy ul. Dawida 9/13 odbędzie się kolejny mecz mojej drużyny.

Tym razem zmierzymy się z zespołem KSP Gospoda


relacja na  żywo w internecie:

http://wronba.pak.pl/transmisje/mecz/id/8023
środa, 20 stycznia 2010


Nasza wspaniała drużyna pokonała dziś kolejnego mocnego rywala w drodze po podium Mistrzostw Europy w piłce ręcznej.


Brawo Polacy, brawo nasi piłkarze... oczywiście ręczni. Szczególne brawa należą się Tomkowi Rosińskiemu, który wszedł za Bartłomieja Jaszkę przy stanie 4:8 i zrobiło się po chwili 8:9. Moim skromnym zdaniem ta zmiana miała miejsce dosyć późno, bo po ok. 15 minutach gry. Do tego momentu ofensywa biało-czerwonych kompletnie się nie kleiła. Popularny Rosa swoją postawą odmienił nasze poczynania w ataku. Przez większą część spotkania grał ze stuprocentową skutecznością i dokładnie dogrywał piłkę kolegom. Jaszka zrehabilitował się w końcówce mądrą grą i wejściami pod faul, które łamały zegar przy korzystnym dla nas wyniku. Nie będę się rozpisywał o Sławomirze Szmalu bo na jego temat w pochlebstwach będą się jutro prześcigać gazety. Wspomnę tylko, że nasz bramkarz popisał się ok 50-procentową skutecznością w obronie rzutów rywali co jest wynikiem z najwyższej światowej półki. Cenne były dobre wejścia braci Jureckich i Karola Bieleckiego.To właśnie na tym ostatnim najbardziej skoncentrowała się szwedzka defensywa. Dużo dały nam  także dwie bramki Patryka Kuchczyńskiego, które chociaż na chwilę ułatwiły grę przez środek. Naszej obrony opisywać nie trzeba - wynik mówi sam za siebie. Jutro na deser "zjadamy" Słoweńców i spokojnie czekamy na drugą rundę.

Dziś Polska - Szwecja 27:24
czwartek, 07 stycznia 2010
Dziś po dość długiej przerwie wracamy do naszego popularnego już działu, czyli "Coś dla męskiego oka". Prezentujemy naszą sąsiadkę zza południowej granicy. Siatkarka, finalistka wyborów Miss Czech - Tereza Fajksova



































środa, 06 stycznia 2010


19 stycznia 2010 Polacy rozpoczną meczem z Niemcami swój występ w ME w handballu. Wiadomo już, że na pewno zabraknie Pawła Piwko. Pod znakiem zapytania stoi również występ Marcina - starszego z braci Lijewskich. Powinien on jednak dojść do siebie po zabiegu usunięcia migdałków i raczej wystąpi w turnieju. Nieoczekiwanie informację o powołaniu dostał za to przebywający na Teneryfie Mariusz Jurasik. Myślę jednak, że złoto ME zastąpi spokojnie przerwanie nawet "urlopu marzeń". Formę Polaków może nam przybliżyć rozpoczynający się jutro towarzyski turniej w austriackim Wiener Neustadt. Trzymam kciuki będąc jednak spokojnym o dyspozycję Polaków. Trener Wenta bez wątpienia "piekarzem" nie jest i zawodnicy powinni trafić z formą w odpowiedni okres czasu.
czwartek, 05 listopada 2009


Dzisiejszej nocy drużyna Orlando Magic zatrzymała niepokonanych dotychczasw tym sezonie Phoenix Suns. Magicy wygrali 122:100, a niezły mecz rozegrał Marcin Gortat. Polak grał aż 25 minut, zgromadził na swoim koncie po 8 zbiórek i bloków. Po raz kolejny słabo spisał się lider drużyny, czyli Superman Dwight Howard. Jego 6 przewinień dało cenne minuty naszemu środkowemu. Jeżeli Marcin będzie sukcesywnie podnosił swoją skuteczność, uważam że może dostawać szanse w kluczowych momentach, nawet jeśli Howard nie będzie zagrożny faulami. Trzeba jednak pamiętać, że coach Stan Van Gundy dosyć osobliwie rotuje składem i może nas jeszcze sporo razy zaskoczyć.

Już jutro zespół Polaka podejmie Pistons, z którym ostatnio zanotował w Detroit swoją jedyną dotychczas porażkę.
niedziela, 01 listopada 2009
Już za pół godziny kolejne spotkanie sezonu zasadniczego rozegrają Orlando Magic. W poprzednim meczu kontuzji doznał Vince Carter. Rywalami byli NJ Nets, czyli zespół w którym Vince spędził ostatnie 5 lat. Dziś Magicy zmierzą się z drużyną Toronto Raptors, czyli kolejną byłą drużyną Cartera. Ciekawie ułożony terminarz. Niestety skręcona kostka prawdopodobnie uniemożliwi dziś występ tego zawodnika. Polskim kibicom pozostaje mieć nadzieję, że znaczącą rolę odegra tego wieczoru popularny "polski Młot", czyli Marcin Gortat.

Transmisja o godz. 19 w Canal+ Sport
piątek, 16 października 2009


Już w najbliższą niedzielę o godz. 14:15 przy ul Dawida we Wrocławiu zadebiutujemy w lidze WroNBA. W naszym pierwszym spotkaniu przyjdzie nam się zmierzyć z zespołem N.B.K. Wszystkich znajomych i potencjalnych kibiców serdecznie zapraszamy. Doping potrzebny!

Ze sportowym pozdrowieniem
Banda Grubego


Więcej o amatorskiej koszykówce we Wrocławiu i nie tylko na www.pak.pl
środa, 09 września 2009


Mecz miał niezłe tempo i ciekawy przebieg. Jak przewidywano przed spotkaniem dominowała obrona i indywidualne akcje.

 

Mecz od początku był bardzo wyrównany. Żadnej z drużyn nie udawało się osiągnąć znaczącej przewagi. Było sporo niedokładnych podań i krótkich akcji biegowych. Pierwsze punkty zdobyli goście. Maciej Siemaszko wykonał celne podanie, a Tomasz

Moskal skuteczny 7-jardowy bieg po pewnym chwycie piłki. Rozgrywający Jastrzębi podwyższył jeszcze wynik celnie kopiąc za jeden punkt. Było więc 7:0. Szybciej na te punkty chyba nie dalo się odpowiedzieć. Już kilka akcji później najlepszy na boisku Mateusz Grzędziński pewnie chwycił podanie od Łysiaka, popisał się efektownym, blisko 50-jardowym biegiem i mimo asysty 3 obrońców zdobył punkty dla Crew. Pewnie podwyższył Kamil Ruta i było 7:7. Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Sporo było niecelnych podań, zwłaszcza w wykonaniu Wrocławian. Parę ataków Seahawks zostało bardzo efektownie zatrzymanych przez graczy Crew, głównie Pawła Świątka, ale też Mikołaja Szczepańskiego i Pawła Sekułę. Dobrze grała linia defensywna Ekipy. Pod koniec trzeciej kwarty nie udało się jednak zatrzymać Siemiaszki, który po króciutkim biegu dostał się do strefy end zone. W czwartej kwarcie żadnej z drużyn nie udało się już powiększyć dorobku punktowego. Dwa dobre i długie ataki gospodarzy zostały przerwane przez kontrowersyjne decyzje sędziów (holding i block in the back). Nie można jednak powiedzieć, żeby niedzielne sędziowanie mogło wypaczyć wynik tej konfrontacji. Mecz był wyrównany i zacięty, także mógł się podobać.

 

Wynik pokazuje, że osłabione the Crew wciąż potrafi grać, ale o efektowne zwycięstwa może być coraz trudniej. Bez obcokrajowców, grając tylko lokalnymi zawodnikami też można stworzyć mocną i zwyciężającą Ekipę. Główni rywale do tytułu MP wciąż jednak się zbroją. Pozostaje nam czekać na kolejne spotkanie Wrocławian i trzymać kciuki za dalsze postępy


The Crew Wrocław – Pomorze Seahawks 7:13 (0:0, 7:7, 0:6, 0:0)

II kwarta
0:7 przyłożenie Tomasza Moskala po 7-jardowej akcji po podaniu Macieja Siemaszko (podwyższenie za jeden punkt Maciej Siemaszko)
7:7 przyłożenie Mateusza Grzędzińskiego po 50-jardowej akcji po podaniu Rafała Łysiaka (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)
III kwarta
7:13 przyłożenie Macieja Siemaszko po 2-jardowej akcji biegowej


Antoni Materna




W jednym z najlepszych i najbardziej zaciętych spotkań w historii PLFA Devils Wrocław pokonali zespół Warsaw Eagles. Punkty na wagę złota diametralnie odmieniły sytuację Diabłów.

 

Mecz stał na niesłychanie wysokim poziomie i mógł się podobać widzom. Nie zabrakło niczego, a wynik oscylował wokół remisu przez większą część spotkania. Z wysokiego C zaczęli przyjezdni. Po tzw. field goal, (kopnięcie z gry) Mariusza Kwiecińskiego objęli prowadzenie 3:0. Wynik do przerwy nie uległ już zmianie, a gra obfitowała w popisy formacji obronnych obydwu drużyn. W trzeciej kwarcie celnym kopnięciem z 22 jardów popisał się Krzysztof Wis i było 3:3. Ostatnią odsłonę zdecydowanie lepiej rozpoczęły Orły. Nowy nabytek, czyli pozyskany zaledwie kilka dni wcześniej Willy Sheird grał świetnie. Podawał świetnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę brak zgrania z pozostałymi zawodnikami. Popisał się w końcu świetnym 11-jardowym podaniem po którym touch down zdobył Zbigniew Smyczyński. Przy wyniku 9:3 mieli jeszcze szansę poprawienia dorobku punktowego. Zdecydowali się na tzw. fake field goal, czyli symulację kopnięcia i docelowo próbę wbiegnięcia do end zone z możliwością zdobycia 2 punktów. Manewr ten się jednak nie udał i rezultat nie uległ zmianie. W tym momencie rozpoczął się koncert gry ofensywnej Wrocławian. Szybko udało się podejść pod samo pole punktowe rywali. Akcja rozpoczynała się zaledwie 1 jard przed end zone. Devils na tę niesłychanie ważną akcję zdecydowali się wprowadzić Krzysztofa Wydrowskiego na pozycję rozgrywającego. Młody zawodnik występował przez całe spotkanie jako skrzydłowy, ale w decydującym momencie wziął rozegranie w swoje ręce. Devils zagrali klasyczny QB sneak, a młodego Wrocławianina nie zdołał powstrzymać nawet sam Aki Jones! Było 9:9, a PAT(point after touch down), czyli kopnięcie za 1 punkt pewnie wykonał niezawodny Krzysztof Wis. Zawodnik ten popisał się kilka chwil później kolejnym kopnięciem z gry i podwyższył prowadzenie Diabłów do czterech punktów. Warsaw Eagles nie miało jednak zamiaru łatwo się poddać. Udało się zbliżyć do pola punktowego Wrocławian. Defensywa Devils dała w tym momencie pokaz efektownych zatrzymań. Udało się wykonać dwa sacki, czyli bezpośrednie zatrzymania Qarterbacka zanim ten wykona podanie lub rozpocznie bieg. Po zgubieniu piłki przez graczy drużyny stołecznej stało się jasne, że tego spotkania wrocławskie Diabły już nie przegrają.

 

MVP spotkania został wybrany Wrocławianin Jacek Szuszkiewicz, który pewnie kierował grą swojego zespołu. Jako ciekawostkę należy dodać, że było to pierwsze spotkanie w historii ligi, w którym udało się wykonać aż 3 celne field goale.

 

 Krzysztof Wydrowski, jeden z bohaterów spotkania zapowiada, że Devils czują się mocni i będą walczyć w tym sezonie o najwyższe cele. Podkreślał też, że najbardziej cieszy zwycięstwo w meczu, przed którym byli stawiani na straconej pozycji i nikt w nich nie wierzył. Z tym jednak nie do końca się możemy zgodzić, bo w przedmeczowej zapowiedzi pisaliśmy, że nic jeszcze nie jest stracone i z Warszawą nasi gracze są w stanie powalczyć. Nie mniej jednak większość kibiców uznawała Eagles za zdecydowanych faworytów. Po stylu gry i ostatnim zwycięstwie słowa Krzysztofa brzmią całkiem realnie i obiecująco. Czekamy więc na kolejne zwycięstwa i liczymy na dobrą grę w najbliższych spotkaniach

 

Devils Wrocław – RMF MAXXX Warsaw Eagles 13:9 (0:0, 0:3, 3:0, 10:6)

 

II kwarta
0:3 29-jardowe kopnięcie za trzy punkty Mariusza Kwiecińskiego

III kwarta
3:3 22-jardowe kopnięcie za trzy punkty Krzysztofa Wisa

IV kwarta
3:9 przyłożenie Zbigniewa Smyczyńskiego po 11-jardowym podaniu Williego Sheirda
10:9 przyłożenie Krzysztofa Wydrowskiego po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
13:9 39-jardowe kopnięcie za trzy punkty Krzysztofa Wisa

Antoni Materna

 

 


sobota, 29 sierpnia 2009
piątek, 14 sierpnia 2009



The Crew Wrocław i Devils Wrocław zaczynają drugą część sezonu PLFA ’09 już w pierwszy wrześniowy weekend. W sobotę 5.09 Devils podejmą faworyzowanych Warsaw Eagles. Dzień później we Wrocławiu „Crew-niacy” zmierzą się z mocnym zespołem Pomorze Seahawks.

 

 

Oba spotkania zapowiadają się niezwykle ciekawie.

Devils muszą pokonać wyżej notowanych rywali, jeżeli poważnie myślą o wystąpieniu w tegorocznych półfinałach. Po zdecydowanie nie udanym początku sezonu nadeszła najwyższa pora, by wziąć się ostro do roboty. Drużynę do zwycięstw ma poprowadzić sprowadzony przed tegorocznymi rozgrywkami z „Ekipy”  Krzysztof Wydrowski. Miejmy nadzieję, że wciąż młody i utalentowany Quarterback przygotował szczyt formy na najważniejsze spotkania. Wrocławianie wierzą, że ich formacja obronna słynąca ze skutecznej, twardej gry powróci do dawnej świetności. Seweryn Plotan – rzecznik Diabłów zapowiada świetne widowisko i twardą grę swojego zespołu do ostatnich sekund. Siłą Devils ma być dobre przygotowanie fizyczne i brak poważnych zmian personalnych w przerwie wakacyjnej. Jedyną istotną zmianą, a zarazem wzmocnieniem jest pojawienie się nowego trenera-koordynatora. Wydaje się więc, że nasi gracze są w stanie przeciwstawić się wyżej notowanym rywalom dobrym przygotowaniem, zespołowością i agresywną obroną z której niegdyś słynęli. Jedno jest pewne Warszawianom nie można dać się rozpędzić i rozrzucać, bo będzie „po meczu”. Kluczem do zwycięstwa będzie niewątpliwie gra formacji defensywnej i wyeliminowanie błędów w ataku, których wiosną zdarzało się niestety sporo.

 

Mecz odbędzie 5 Września się na głównym stadionie w Brzegu Dolnym o godzinie 15.

 

 

Równie ciekawie zapowiada się niedzielny mecz the Crew. Przyjdzie zmierzyć się im z teamem  Pomorza, z którym zawsze toczą niezwykle zacięte boje. Wszystkie dotychczasowe spotkania tych drużyn były niesłychanie wyrównane, a wynik rozstrzygał się dopiero w końcowych momentach. Wrocławianie do drugiego etapu rozgrywek przystępują niezwykle osłabieni. Drużynę opuścili bowiem wszyscy czterej gracze spoza oceanu. Z nieoficjalnych informacji dowiedzieliśmy się, że zasilili oni  szeregi warszawskich Orłów. Ekipa wciąż jednak pozostaje doświadczonym i dobrze zbilansowanym zespołem. Polscy gracze mimo iż ustępują wyszkoleniem technicznym graczom z USA, to na tle pozostałych graczy ligi prezentują się bardzo dobrze. Paru z nich pamięta jeszcze występy w lidze czeskiej sprzed 5 lat. Po odejściu Amerykanów dalej pozostają nieznacznym faworytem meczu z Pomorzem Seahawks. Istotnym zagrożeniem może być to, że Crew przystąpi do II części rozgrywek bez tzw. head coacha, czyli głównego selekcjonera. Drużynę w pierwszym meczu poprowadzi kapitan – Jakub Niżewski. Wrocławianie awans do play offs mają już co prawda zapewniony, nie mniej jednak zapowiadają ostrą walkę i zwycięstwo z odwiecznymi rywalami z wybrzeża.

 

Spotkanie odbędzie się w niedzielę 6 Września na jednym z Wrocławskich boisk. Dokładne miejsce i godzina rozegrania spotkania nie są jeszcze znane. O szczegółach poinformujemy w bezpośredniej zapowiedzi przedmeczowej. Do zobaczenia na dolnośląskich boiskach.

 

Antoni Materna



piątek, 07 sierpnia 2009


Jordan...






...i Jordan



Venus Villiams, bo jakis sportowy akcent być musiał...



hmmm i znowu Jordan






...i dla odmiany Jordan



tutaj Tara Reid



...i ja serfujący



...po zawodach surfingowych sędziowałem te zawody



a tutaj Jordan, znacie prawda?



tutaj bikini "lekko wycięte"...



a tu Jordan















bikini to co prawda nie jest, ale ładnie wygląda

sobota, 18 lipca 2009


To chyba mówi samo za siebie. Nic nie trzeba dodawać. Można ewentualnie podsumować: Uczciwością i pracą ludzie się bogacą. Brawo Marcin Gortat. Może jego dokonania, a także nadchodzący Eurobasket podniosą z kolan tę wspaniałą, upadającą w Polsce dyscyplinę...
środa, 15 lipca 2009
niedziela, 05 lipca 2009



Super Flag Bol Camp

Ogłoście wszystkim wspaniałą nowinę! Najbardziej oczekiwane wydarzenie sportowe tego lata nadchodzi!

Juź w sobotę 11. Lipca I niedzielę 12. Lipca na Polach Marsowych przy Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu odbędzie się długo zapowiadany Super Flag Bol Camp!

Darmowy oboz, ktory będzie przedstawiał zawodnikom podstawy futbolu. Nauczycie się jak biegać, łapać, rzucać oraz jak grać w futbol flagowy. Waźne, źebyście się tego nauczyli jak najszybciej, bo początek Ligi Super Flag Bol zaplanowany jest juź na wrzesień 2009. Ten oboz to szansa dla szkoł, by stanąć na przeciwko siebie by walczyć, jednocześnie ucząc się pracy zespołowej.


Wszyscy zawodnicy będą ćwiczyć pod okiem Akiego Duźa Czekolada Jonesa oraz zawodnikow najlepszej polskiej druźyny futbolu amerykańskiego The Crew.

Głownym celem obozu jest wyszkolenie zawodnikow I dobra zabawa.


Plan obozu:

Sobota

11:00- 13:00- Umiejętności indywidualne

13:00- 13:45- przerwa na obiad

13:45- 16:00- mecz futbolu flagowego


Niedziela

11:00- 13:00- Umiejętności indywidualne

13:00- 13:45- przerwa na obiad

13:45- 16:00- mecz futbolu flagowego


Co trzeba zrobić by wziąć udział? To proste:

1. Być uczniem gimnazjum lub liceum


2. Zabrać ubior sportowy, czyli adidasy (lub korki), koszulkę I spodenki. Moźecie teź zabrać dodatkowe ochraniacze, jeśli macie ochotę I pojawić się w sobotę(11. Lipca) I niedzielę (12. Lipca) o 11:00 na Polach Marsowych

3. Przynieść wypełnione przez rodzicow oświadczenie dostępne w załączniku tego maila oraz legitymacje szkolną.

4. Jedzenie we własnym zakresie, więc bądźcie gotowi!


Przekaźcie tę nowinę swoim znajomym, wklejajcie ulotkę na naszą-klasę, facebook, inne portale I komunikatory. Pokaźmy razem, źe Wrocław staje się stolicą futbolu!


Do zobaczenia na boisku!
sobota, 04 lipca 2009
let's vote on Wroclaw

głosujmy na Wrocław

http://www.torformuly1.pl/



let's vote on Wroclaw

głosujmy na Wrocław

http://www.torformuly1.pl/

18:16, antonimaterna , dolny śląsk
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4